Blog

Z wizytą w prosektorium cz. 1

Autor Sara

Kontynuując temat mrocznych laboratoriów, najwyższy czas na tajemnicze, lekko mityczne miejsce czyli prosektorium. Żaden serial kryminalny nie może się obyć bez tego miejsca, a patolodzy z „CSI” to z reguły moi ulubieni ekranowi bohaterowie;).

Najogólniej - prosektorium to miejsce, w którym dokonuje się sekcji zwłok zmarłych osób (zazwyczaj, choć czasem zdarzają się też np. przy instytutach czy uczelniach weterynaryjnych sekcje zwłok zwierząt – tzw. nekropsje czyli zwierzęce odpowiedniki autopsji). Może być oddziałem szpitala, czy też uczelni medycznej czy Zakładu Medycyny Sądowej. Muszę się przyznać, że miałam okazję (choć nie wiem, czy „okazja” to właściwe słowo) być na sali sekcyjnej i obserwować sekcję, postaram się jednak oszczędzić Wam drastycznych szczegółów, a sprzedać jak najwięcej ciekawostek.

Po pierwsze, trzeba odróżnić kostnicę, czyli miejsce, w którym czasowo składuje się zwłoki (będące często częścią prosektorium przyszpitalnego) od sali sekcyjnej, w której znajdują się specjalne stoły sekcyjne, na których przeprowadza się sekcje. W serialach często wydaje się, że to jedno i to samo pomieszczenie, tymczasem w sali sekcyjnej wcale nie musi być ciemno i lodowato, a wręcz przeciwnie lekko duszno i słonecznie.

Po drugie zapach to kwestia indywidualna. Każdy reaguje inaczej i na początek lepiej nie przesadzać z jakimiś środkami, które zamaskują tą specyficzną woń. Pamiętacie „Milczenie owiec”? Tam wszyscy smarowali się pod nosem mentolową maścią. Często ten chwyt powtarzany jest w innych serialach, a potem przejmowany przez studentów medycyny. Woń mięty i rozkładającego się ciała może być jednak zabójczą dla nosa mieszanką, wywołującą mdłości. Niezbyt prozdrowotną acz skuteczną metodą na pozbycie się tego zapachu po wyjściu z sali jest dym papierosowy. Ktoś opowiadał mi kiedyś, że wytrzymał podczas sekcji zwłok ciała wyłowionego po 30 dniach z rzeki tylko dlatego, że zaopatrzył się w maseczkę chirurgiczną, którą skroplił perfumami. Według mnie, lepiej po prostu oddychać ustami zamiast nosem i jakoś da się wytrzymać. Jak to mówią, do wszystkiego można się przyzwyczaić.

Sekcję zwłok możemy podzielić na naukowo-lekarskie oraz sądowo-lekarskie. Nas oczywiście interesują te drugie, bo takie przeprowadzane są w „CSI”;). Sekcję sądowo-lekarską zarządza się w przypadku zgonów niejasnych np. gdy nie wiadomo dlaczego ktoś zmarł lub gdy podejrzewa się udział – jak to się ładnie określa – osób trzecich. O tym czy zostanie przeprowadzona decyduje prokurator. Głównym celami takiej sekcji jest określenie oczywiście przyczyny i czasu zgonu, ale także procesów chorobowych, skutków urazów (często można dzięki temu spróbować ustalić narzędzie, które spowodowało obrażenia, choć jest to bardzo płynne i trudne – np. obrażenia powstałe na skutek uderzenia cegłą mogą być równie dobrze obrażeniami powstałymi w wyniku uderzenia o twardą powierzchnię np. przy upadku) oraz ustalenie potencjalnego związku pomiędzy urazem/ami lub też procesami chorobowymi a śmiercią. Przy sekcji ważne jest również zabezpieczenie materiału do ewentualnych dalszych badań (np. na zawartość alkoholu we krwi) oraz śladów na odzieży i zwłokach. Zwraca się uwagę na wszystko, co może pomóc w rekonstrukcji zdarzeń np. przy wypadku czy… morderstwie;).

A trochę więcej o samej sekcji zwłok… dowiecie się za tydzień;).

Wideo

Odtwarzaj tytuł

Punkt Krytyczny sezon 4

Grupa Szybkiego Reagowania jest elitarną grupą policyjną. Jej członkowie to policjanci z krwi i kości, którzy aby doskonale radzić sobie z ekstremalnymi sytuacjami, przeszli treningi z zakresu taktyki oraz psychologii. Dzięki kompleksowemu przeszkoleniu są w stanie w ułamku sekundy podejmować decyzję o życiu i śmierci.

Punkt krytyczny w każdy poniedziałek o godz. 21:00